Reklama samochodów

Temat rzeka ale bardzo ciekawy. Nie wiem czemu w naszym kraju nie pokazuje się reklam które są w zachodnich mediach. Ostatnio w TV królują reklamy Skody, ale o tym innym razem dziś chciałem pokazać wam dwie reklamy dwóch konkurentów w klasie premium Mercedesa i Jaguara.




zapraszam do lektury


Przeglądając ciekawe Fan Page-e w Social Media, natknąłem się na link do reklamy Jaguara. Spot ten jest odpowiedzią na film marketingowy Mercedesa.


Mercedes postanowił pochwalić się swoim rewolucyjnym systemem stabilizacji zawieszenia. Wszystko po to aby samochodem podróżowało się jak najwygodniej i bezpiecznie. Swoja drogą na naszych drogach to jest ciekawe rozwiązanie, bo chyba każdy z nas zastanawia się czy nie przesiąść się na poduszkowiec z powodu dziur w jezdni. Nasz poligon doświadczalny zwany drogami wojewódzkimi, bo krajowe się znacznie poprawiły choć do ideału jeszcze im bardzo daleko. Mercedes w swojej reklamie wykorzystał kurę. Ma ona zadziwiającą zdolność można nią bawić się a łeb będzie praktyczne w tej samej pionowej pozycji. Podobne systemy stosuje się w lotnictwie na bazie żyroskopów. Ot kura zamiast mózgu ma żyroskop ;) Prosty sposób na pokazanie ludziom jak się zachowuje wymieniony w spocie system stabilizacji samochodu abyśmy czuli się komfortowo. Ale co zrobił Jaguar z kurą 


I tu pojawia się ciekawa i śmieszna riposta Mercedesowi. Jaguar pokazał, że tak naprawdę liczy sie kocia zwinność anie tapczan na kołach. Zaskoczeniem dla oglądającego jest końcówka. 



Prawda że ładny kotek. Synonim drapieżności i prestiżu. Ja osobiście wolę kocią zwinność. Jednak przypadek pewnej Pani z Warszawy co na podwójnym gazie jechała mercedesem do przejścia podziemnego 

Pokazuje dobitnie że za dużo komfortu może zaszkodzić. Dobra wracamy do tematu W samochodach terenowych za synonim luksusu i prestiżu jest uznawany Range Rover, ale i tu specjalistom powinęła się noga 


Zauważyliście drobny szczegół jeśli nie to przyjrzyjcie się jeszcze raz 


Wygląda znajomo jakby od Mirka auto typowego polskiego sprzedawcy aut. A tak nie jest zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony producenta, a dokładniej importera na Polskę. 
Tak to wygląda na stronie producenta z Wielkiej Brytanii 


Jak widać prace zlecono stażyście, ten pomyślał nikt i tak nie będzie sprawdzał szef kasę skasuje, ja dostanę premię za szybkość a tu taka wtopa. Auto którego ceny zaczynają się od 400 000 zł, słynące z dbałości o szczegóły wygląda jak z ogłoszenia na Allegro sprzedam auto po wypadku dospawaliśmy tył bo go nie było. 

Tym o to miłym akcentem kończę bo powieki mi się przymykają. 
Do miłego 
Pan Czepiak 
P.S. zapraszam wkrótce po więcej kwiatków reklamowych