Taki mały ptaszek, został przyniesiony w zębach przez mojego kota. Moja mama wzięła go i odratowała. Schowaliśmy go do koszyczka gdzie, doszła do siebie. Chwila refleksji mnie dziś znów naszła. Jak takie kruszynki potrafią walczyć i nie poddawać się.
